
W ostatnim wystąpieniu Putina wygłoszonym przed Dumą Państwową, Rosja jawi się jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Według słów premiera, aktywna polityka władz wyprowadziła kraj z zapaści gospodarczej i wprowadziła na ścieżkę trwałego rozwoju. Szacunki rządu pokazują, że Rosja już wkrótce stanie się piątą gospodarką na świecie, wyprzedzając takie europejskie potęgi jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy. Putin przyznał oczywiście, że istnieją pewne problemy, jednakże dzięki wspólnemu wysiłkowi władz państwowych i narodu rosyjskiego, ich rozwiązanie pozostaje tylko kwestią czasu.
W kreowaniu tego idyllicznego wizerunku czynny udział biorą mainstreamowe media, a w szczególności telewizja. Ich obiektywizm i niezależność pozostawiają jednak wiele do życzenia. Według najnowszego raportu Freedom House, Rosja została skwalifikowana na 173 miejscu wśród 196 państw, utrzymując wciąż drastycznie niski poziom wolności mediów. Jedyną oazą wolności pozostaje w Rosji internet. Według raportu Harvard University z 2010 roku , rosyjskojęzyczna blogosfera pozostaje jedną z najbardziej dynamicznych i różnorodnych na świecie, a jej wpływ na rzeczywisty dyskurs polityczny jest często ignorowany.
Internet w Rosji spełnia dwie zasadnicze funkcje. Po pierwsze, stanowi forum swobodnej wymiany myśli, których otwarte artykułowanie w przestrzeni publicznej jest niemożliwe. W ten sposób powstaje dyskurs polityczny kształtujący postawy i ruchy społecznych w realu. Przykładem może być często opisywany fenomen ‘społeczności niebieskich wiaderek’ (Общество синих ведёрок). Z drugiej strony, internet jest przestrzenią funkcjonowania niszowych stacji radiowych i telewizyjnych. Stanowią one niezbędną alternatywę dla zdominowanych przez prorządowy dyskurs media ogólnokrajowe.
Znaczny wzrost liczby użytkowników w przeciągu ostatniej dekady (2 mln w 2001 – ok 49mln w 2011) wskazuje na znaczny wzrost roli internetu. Fakt ten został zauważony przez władze, które w subtelny sposób starały się nadzorować i kształtować dyskurs polityczny w RuNecie. Jednakże ostatnie wydarzenia pokazuję, że ten miękki kurs może przyjąć bardziej zdecydowany charakter. 1 marca 2011 roku została przyjęta ustawa, w oparciu o którą siły policyjne w Rosji, mogą zamknąć stronę internetową bez wyroku sądu, jeżeli propagowane przez nią treści zagrażają porządkowo społecznemu. Konsekwencją tej ustawy, jest znaczne ograniczenie wolności RuNetu i oznacza nowy kierunek w dziedzinie kontroli sieci. Można się spodziewać, że rosyjskie władze skrupulatnie przyglądają się sytuacji w północnej Afryce i roli jaką pełni w tych wydarzeniach internet. Wnioski płynące z tej analizy mogą stanowić postawę do dalszego wzrostu kontroli nad RuNetem.